<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Leon Schiller”>
<author_1=”J.A. Szczepański”> 
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="3">
<date=”1954-03-29”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Samodzielna działalność teatralna Schillera objęła lata 1917 — 1953. W ciągu ich trwania Schiller zajmował się wszystkim, co miało związek z teatrem. Ten wielki reżyser był, gdy zaszła potrzeba dyrektorem teatru i kierownikiem literackim, dramaturgiem i tłumaczem sztuk, kompozytorem i akompaniatorem, kierował teatrem jenieckim, żołnierskim i objazdowym, był pedagogiem, krytykiem, historykiem i publicystą teatru, z czasem również organizatorem szkolnictwa teatralnego i badań naukowych nad z teatrem. Na pierwszy plan wybiła się jednak oczywiście jego działalność reżyserska. 
Wychodząc z teatru ludowego, inscenizując u progu swej działalności takie sztuki, jak „Miłość i loteria” czy „Wicek i Wacek” — Schiller rychło urósł w zamiarach i czynach twórczych. W roku 1924 pojawia się na horyzoncie polskiego teatru jego reżyseria „Opowieści zimowej” Szekspira, pierwsze „objawienie” jego teatru monumentalnego. Następują dalsze świetne inscenizacje Szekspira (od „Juliusza Cezara” aż do powojennej „Burzy”), a także Słowackiego („Sen srebrny Salomei”, „Samuel Zborowski”), pamięci Wyspiańskiego wywdzięcza się Schiller, inscenizując wspaniale „Achilleis” i inne jego sztuki. W poszukiwaniu najlepszego surowca dla swego dramatu monumentalnego sięga też Schiller po wielkie dzieła epickie, tworząc z nich tak interesujące widowiska, jak „Zbrodnia i kara” z Dostojewskiego, „Dzieje grzechu” Żeromskiego, „Dzielny wojak Szwejk” Haszka. Szczytowym osiągnięciem tego okresu i kierunku były inscenizacje „Dziadów” i „Kordiana” inscenizacje, w których cechy charakterystyczne reżyserii Schillera — mistrzowska gra tłumem, muzyką, scenoplastyką, a przede wszystkim wydobycie myśli przewodniej, ideowego znaczenia dzieła — znalazły najdoskonalszy, najwyższą poezją teatru natchniony wyraz.
Podobny wyraz miały schillerowskie inscenizacje „Nieboskiej komedii” Krasińskiego czy „Róży” Żeromskiego czy „Kniazia Patiomkina” Micińskiego, w których świadoma myśl społeczna reżysera tak kształtowała widowisko, aby na pierwszy, decydujący plan wystąpiły niewątpliwie zawarte w wymienionych sztukach treści postępowe, o ile możności — rewolucyjne. Toteż nic dziwnego, że Schiller mógł — pozostając wierny słowom autora — ująć „Nieboską” jako dramat w wymowie swej rewolucyjny, albo że mógł jasno ukazać widzom postępowy wyraz takiego utworu jak „Halka”
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
